NAMIOTY-WYNAJEM.PRZEWORSK.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 10, 2010, 9:19 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2000-07-24 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-07-24 00:00:00
Szanowni grupowicze i grupowiczki! Korzystajac z ciagle swiezych wspomnien tkwiacych w mojej glowie, postanowilem wysmazyc sprawozdanie na temat sobotniej mega-imprezy psst (z udzialem dwuosobowej delegacji pss). Nie jestem pewien, czy zrobie to rownie dobrze jak imc Almar (w koncu moje doswiadczenie w pisaniu sprawozdan niewielkie jest, a Almar zapewne zycie na tym spedzil), ale postaram sie zrobic to najlepiej, jak potrafie. Gdyby ktorys z fragmentow sprawozdania wydawal sie niejasny, prosze o niezwloczny komentarz. Zaznaczam to, poniewaz w czasie imprezy bylem pod wplywem koktajli zycia wlasnego wykonania (spirytus techniczny, woda ze stawu Rokiego, oraz napoj o aromacie zgodnym z naturalnym, konserwowany benzoesanem sodu) , oraz miernika trzexwosci (wodka + cola w stosunku 30/50) - w zwiazku z tym moje widzenie rzeczywistosci moglo byc nieco skrzywione. :-) Zatem: W Pruszkowie znalazlem sie dzieki uprzejmosci Jedrusia, ktory byl laskaw okolo godziny 7.30 urzadzic mi pobudke, a niedlugo poxniej w towarzystwie Gregora swa warczaca maszyna dostarczyl nas do domu Rokiego. :-) Zastalismy tam dwie piekne panie - Meggi (czy ja na pewno dobrze pisze tego nicka? nie wiem) oraz Zani, ktore w pocie czola, acz z wdziekiem szykowaly strawe na wielogodzinna biesiade. Po krotkiej prezentacji Jedrus wraz z Rokim postanowili wybrac sie na krotka przejazdzke celem odwiezienia bagazy, natomiast rzut moneta zadecydowal, kto ma byc pomocnikiem w dxwiganiu kilku namiotow oraz plecakow - wygral Gregor, ja natomiast zostalem zatrudniony w obieraniu jabluszek do ciasta. :-) Dosc drazniace zajecie to bylo, gdyz te zlosliwe owoce w zaden sposob kupy nie chcialy sie trzymac i notorycznie rozpadaly mi sie w rekach, lecz dzieki slowom otuchy ze strony naszych pan udalo mi sie zadanie wypelnic :-))))) Nieco poxniej powrocil Jedrus z Rokim, celem dostarczenia mnie na miejsce biesiady, czyli dzialke Rokiego. Nastepnie obaj udali sie na zakupy do Macro Cashu, a my z Gregorem oddalismy sie parogodzinnym rozrywkom typu rzut nozem do celu i walki na kije ;-)))))))))) Ktora to juz godzina byla? Nie pomne, ale nareszcie grupowicze zaczeli sie zjezdzac. Pojawil sie Mariusz (kolega Rokiego, z tego, co pamietam), Rudobrody, Faraon z kolega... Rozpoczelismy rozstawianie namiotow, co w przypadku jednego z nich (przyznam sie bez bicia, ze to byl moj namiot) okazalo sie zadaniem godnym najwiekszych strategow. Chwilami zdawalo mi sie, ze latwiej rozwiazac problem bezrobocia w Polsce, niz rozlozyc ten cholerny namiot. Jednak dzieki wspolnym wysilkom udalo sie dokonac niemozliwego i w namiot marki Krzak wyprodukowany chyba gdzies w okolicy dolnego Uralu stanal gotowy (w formie, ktorej zapewne producenci nie przewidzieli). ;-)))) Tymczasem nowi grupowicze pojawiali sie jak grzyby po deszczu - po krotkiej weryfikacji na teren posesji zostal wpuszczony Almar, pojawila sie Sawa ze swoim facetem (qrcze, nie pamietam nicka, sorki), Zenobiusz, Aenya (to jest facet, jakby ktos mial watpliwosci - mysmy byli troche zaskoczeni), Amey ze Scorpiem, Jasmine (uch, cudowny usmiech), CB i w tym momencie sie pogubilem, bo procenty zywo zatanczyly w mojej krwi ;-))))) Dwukrotnie zbieralismy sie wokol wykonanego przez Jedrusia transparentu z nazwa grupy, nie wiem tylko, co bedzie na fotkach widac, bo jakos trudno troche bylo dojsc do porozumienia co do ustawienia grupowiczow... :-) Czesc z nas poswiecila sie sportowej rozgrywce (kombinacja siatkowki, wrestlingu i zbijanego), niestety zadna z druzyn nie kwapila sie do zdjecia koszulek dla rozroznienia - byc moze dlatego, ze koszulki zostaly nieco wczesniej namietnymi dlonmi Jedrusia oblepione napisami psst (oczywiscie wlasnorecznie wykonanymi). :-))) Gregor i Rudobrody okazali sie wspanialymi graczami, lecz najwieksze wyzwanie mogla stanowic tylko Zani, z poswieceniem rzucajaca sie do pilki, nie zwazajac na przeszkody w postaci wspolgraczy. Chwilami odczuwam ulge, ze nie gralismy w pilke nozna (Jedrus juz zaczal bramki produkowac), bo ktos mogl zginac ;-)))))) Przez wieksza czesc imprezy punktem zbornym byl stolik o niewielkich wymiarach, gdzie na niewielkiej powierzchni zgromadzono jadlo i napitek w ilosci wystarczajacej na wyzywienie malego afrykanskiego panstewka przez miesiac :-)) Kilku z nas przez krotki okres czasu obserwowalo niesamowite widowisko, czyli rozkladanie namiotow - na mnie zrobil wrazenie glownie Zenob - jego wspanialy styl zasluguje na najwyzesze uznanie (czasem wydawalo mi sie, ze w sumie nie musial wbijac sledzi, ani rozkladac stelaza) :-)) Oj, dzialo sie, dzialo... Na stole w blyskawicznym tempie pojawialy sie grillowane potrawy przyrzadzone przez Wala, Jedrus zdobyl monopol na oblepianie biustow grupowiczek (qrcze, ale ten facet mial powodzenie, tylko zazdroscic), Scorpio dorwal latareczke (chyba zostana ze soba na zawsze), ktora namietnie oslepial kogo popadnie...  Ja chyba zanudzilem na smierc paru ludzi, bo ciagle gadalem o tym, ze pewnie przyjedzie Yvette, a jej jakos sie nie spieszylo (potem, jak juz dotarla, stwierdzila, ze zaspala, no jak tak mozna? ;-)) ) Do jedzenia przygrywala nam muzyka puszczana z poteznych kolumn przez Faraona, od ktorej drzala ziemia i ptaki spadaly z drzew, na szczescie nieco poxniej zostala nieco przyciszona, bo do glosu dopuscilismy naszego dyzurnego trubadura, czyli Jedrusia. Musze tu wspomniec, ze bylem pelen zachwytu, ten facet zmienia utwory szybciej niz najnowszy model odtwarzacza CD, nie gubil sie niemal wogole  - potrafil nawet na biezaco tlumaczyc piosenki z rosyjskiego na nasze (oczywiscie wciaz akompaniujac sobie na gitarze). Co jakis czas Gregor dokladal swoj akompaniament, ale namietne dibidabadudaba Jedrusia bylo slyszalne nawet przy moich nieco pijackich rozmowkach (a glos mam dosyc donosny). :-))))) Ja popelnilem fatalny blad, wyzywajac Rudobrodego na pojedynek na reke i bylem nieprzyjemnie zaskoczony olbrzymia sila tkwiaca w tym w sumie nieduzym facecie. Gosc moglby lapami rabac drewno, w pierwszym momencie pomyslalem, ze wyrwie mi ramie ze stawu (na szczescie bylem na tyle przytomny, zeby nie probowac stawiac oporu przez dluzszy czas, bo pewnie znalazlbym sie w szpitalu). Coz, gdybym tylko wiedzial, pewnie najpierw wlalbym w niego z pol litra wodki, moze bylby latwiejszy ;-)))))))))))))) Czesc grupy odlaczyla sie od stolu biesiadnego, aby usiasc przy skonstruowanym wczesniej przez kilku grupowiczow ognisku, z tego co zauwazylem niekorzy wyklazali sie odwaga i skakali przez ogien (tu znow sie Jedrus wykazal, facet skacze jak mloda gazela) - ja na szczescie nie bylem na tyle szalony, wystarczy mi kontuzji ;-) Hmmm. Wszystkiego raczej nie da sie opowiedziec, bo tyle rzeczy sie dzialo w tylu miejscach... Byly tance, zarowno namietne (agrrr), jak i szybkie (tutaj Rudobrody dawal czadu), fotografowanie w stylu cicho ciemny (Almar, ocenzuruj te fotki, please), nawet proby upicia rybek w stawie za pomoca niewielkiej ilosci wodki (btw, zajebisty stawik, chociaz dodalbym jeszcze mechaniczne labedzie)... :-))))) Reszte nocy troche ocenzuruje, przyjmijmy umowna wersje, ze poczulem sie zmeczony i poszedlem spac ;-))))))))) Z rana (chyba bylo okolo 10) okazalo sie, ze czesc ludzi juz sie ewakuowala - zostalo jakies 15 osob. Nieco leniwie zabralismy sie za przyrzadzanie sniadanka, rej wodzil Gregor, zrobilismy tez pare fotek przy transparencie, zanim zostal zdemontowany (czesc konstrukcji nosnej byla zapozyczona z mojego namiotu)... Nieco trudno z poczatku bylo sie dogadac z Sawa, bo na proby obudzenia reagowala tylko seria rozkosznych przeciagniec ;-)))))) Nnno tak... Moje nieco skrotowe sprawozdanko dobiega konca, mam nadzieje, ze to, co napisza inni uczestnicy, okaze sie doskonalym uzupelnieniem :-))))) Podsumowanie: SUPER IMPREZA!!!!!!! :-)))))))) _______________________________________________________________ IZBA LORDOW PSS * sir Sabazios 41326943 * Member Of The Spammers Club sabaz...@plsocseks.net * http://sabazios.plsocseks.net


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: qba,Kizior,Lukasz Aranowski,Miroslaw Zagorski, prezenty and 3 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie