Tomasz Szewczyk wrote
> ze mala lodka (o odpowiedniej konstrukcji i srodkach bezpieczenstwa) mozna
plywac po
> zalewie i nie jest to samobojstwo?
No wiec w latach 7* plywalem przez miesiac z kumplem Raja (taka mieczowka
wielkosci Omegi) po Zalewie Szczecinskim. Karta bezpieczenstwa byla do 6B
(che, che, che). Do teraz mam stracha na sama mysl o podobnym eksperymencie.
Przy 4-5 NW wracalismy z Wolina do Trzebiezy, na samym foku szlismy prawie w
slizgu, w polowie farwateru pekl ster- zlamala sie pletwa rowniutko przy
jarzmie. Udalo sie nam zrobic jakis ster zapasowy z pagaja i doplynelismy
szczesliwie,
Gdyby wiaterek byl nieco tylko silniejszy, albo zmienil kierunek mielibyslmy
murowane sztrandowanie w krzakach, a te sa nad ZS wyjatkowo nieprzyjemne...
--
Best Regards
Andrzej Niemiec ---------------:-)
|