NAMIOTY-WYNAJEM.PRZEWORSK.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 10, 2010, 9:20 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 6 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2000-07-24 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-07-24 00:00:00
Sabazios rzekl:
> Szanowni grupowicze i grupowiczki!
> Korzystajac z ciagle swiezych wspomnien tkwiacych w mojej glowie,
> postanowilem wysmazyc sprawozdanie na temat sobotniej mega-imprezy psst. Nie
> jestem pewien, czy zrobie to rownie dobrze jak imc Almar (w koncu moje
> doswiadczenie w pisaniu sprawozdan niewielkie jest, a Almar zapewne zycie na
> tym spedzil), ale postaram sie zrobic to najlepiej, jak potrafie. Gdyby
> ktorys z fragmentow sprawozdania wydawal sie niejasny, prosze o niezwloczny
> komentarz.

[ciach]
Sprawozdanie pierwszorzedne, ale niestety wkradlo sie kilka niedomowien,
wiec uzupelniam skromnie:
> Rozpoczelismy rozstawianie namiotow, co w
> przypadku jednego z nich (przyznam sie bez bicia, ze to byl moj namiot)
> okazalo sie zadaniem godnym najwiekszych strategow. Chwilami zdawalo mi sie,
> ze latwiej rozwiazac problem bezrobocia w Polsce, niz rozlozyc ten cholerny
> namiot. Jednak dzieki wspolnym wysilkom udalo sie dokonac niemozliwego i w
> namiot marki "Krzak" wyprodukowany chyba gdzies w okolicy dolnego Uralu
> stanal gotowy (w formie, ktorej zapewne producenci nie przewidzieli). ;-))))

Nie bylo tak zle :-)) Moze producenci nie przewidzieli takiej formy, ale
jak by nie patrzec namiot to przypominalo na pewno. Tylko zal, ze tyle
wlozonej w to pracy, a nikt tam nie spal ;-)))
> pojawila sie Sawa ze swoim facetem (qrcze, nie pamietam nicka, sorki),

A ja zawsze zapamietuje nicki przystojnych mezczyzn i choc nie znam
dokladnej pisowni to fonetycznie byl to - MAGAR :-)
> Zenobiusz, Aenya (to jest
> facet, jakby ktos mial watpliwosci - mysmy byli troche zaskoczeni), Amey ze
> Scorpiem, Jasmine (uch, cudowny usmiech), CB i w tym momencie sie pogubilem,
> bo procenty zywo zatanczyly w mojej krwi ;-)))))

Z tego co wiem to byla jeszcze Dolores, Crysania, Val, Faraon, Rajst z
Marta i.... cholercia przedtawiali sie wszyscy, ale i tak najlepiej
bedzie za pare dni spojrzec na strone grupy, gdzie z pewnoscia jJedrus
umiesci wspaniale grupowe zdjecie (alez On sie biedactwo napracowal zeby
nas wszystkich spedzic w jedno miejsce :-)). BW najbardziej zatloczonym
momencie bylo podobno 40 osob :-))
> Czesc z nas poswiecila sie sportowej rozgrywce (kombinacja siatkowki,
> wrestlingu i zbijanego), niestety zadna z druzyn nie kwapila sie do zdjecia
> koszulek dla rozroznienia - byc moze dlatego, ze koszulki zostaly nieco
> wczesniej namietnymi dlonmi Jedrusia oblepione napisami "psst" (oczywiscie
> wlasnorecznie wykonanymi). :-))) Gregor i Rudobrody okazali sie wspanialymi
> graczami, lecz najwieksze wyzwanie mogla stanowic tylko Zani, z poswieceniem
> rzucajaca sie do pilki, nie zwazajac na przeszkody w postaci wspolgraczy.
> Chwilami odczuwam ulge, ze nie gralismy w pilke nozna (Jedrus juz zaczal
> bramki produkowac), bo ktos mogl zginac ;-))))))

Ale przyznaj wspanialy Sabaziosie, ze i tak gralismy lepiej niz nasza
kadra narodowa ;-)) Nastepnym razem trzeba tylko przygotowac dla
niektorych sygnalizatory z przelaczniczkiem "READY"-"NOT READY", zeby
znow nie bylo posadzen o zlosliwosc, ze serwujemy zawsze wtedy gdy dany
osobnik nie jest na to przygotowany ;-))))
> Przez wieksza czesc imprezy punktem zbornym byl stolik o niewielkich
> wymiarach, gdzie na niewielkiej powierzchni zgromadzono jadlo i napitek w
> ilosci wystarczajacej na wyzywienie malego afrykanskiego panstewka przez
> miesiac :-))

Zapomniales powiedziec, ze jadlo bylo wspaaaaaniale :-))
> Scorpio dorwal latareczke (chyba zostana ze soba na zawsze),
> ktora namietnie oslepial kogo popadnie...

Dodaje: latareczka byla NOWIUSIENKA, KRYPTONOWA i PIERWSZ W ZYCIU ;-))))
> do glosu
> dopuscilismy naszego dyzurnego trubadura, czyli Jedrusia. Musze tu
> wspomniec, ze bylem pelen zachwytu, ten facet zmienia utwory szybciej niz
> najnowszy model odtwarzacza CD, nie gubil sie niemal wogole  - potrafil
> nawet na biezaco tlumaczyc piosenki z rosyjskiego na nasze (oczywiscie wciaz
> akompaniujac sobie na gitarze).

Zapomniales wspomniec o wodzirejskich zapedach kochanego Jedrusia -
szkoda tylko, ze wspaniala zabawa, ktora nam zaproponowal i ktora
probowal poderwac na poczatku nasze szanowne "cztery litery" nie
wypalila. Ale jedrus naprawde robil to fantastycznie i sie bardzo staral
;-))
> Ja popelnilem fatalny blad, wyzywajac Rudobrodego na pojedynek "na reke" i
> bylem nieprzyjemnie zaskoczony olbrzymia sila tkwiaca w tym w sumie nieduzym
> facecie. Gosc moglby lapami rabac drewno,

Tak to byl blad bo jeszcze przez najblizszych kilka dni (a moze jeszcze
dluzej) wszyscy beda rozpamietywac Twoja sromotna porazke ;-))) A tak
a`propos to Rudobrody "tymi lapani" rabal drewno na ognisko przy uzyciu
(nie chwalac sie wcale) mojej osobistej siekiereczki :-))
> Reszte nocy troche ocenzuruje, przyjmijmy umowna wersje, ze poczulem sie
> zmeczony i poszedlem spac ;-)))))))))

Biedactwo... po takiej dawce wody ognistej i emocji miales prawo byc
troszke zmeczony ;-)) Ale chyba to Twoje nocne znikniecie zostalo Ci
wybaczone przez grupowiczow w momencie, gdy rano wyloniles sie z namiotu
rzeski, wypoczety i kolejna porcja zabawnych tekstow ;-)))))))
> Nnno tak... Moje nieco skrotowe sprawozdanko dobiega konca, mam nadzieje, ze
> to, co napisza inni uczestnicy, okaze sie doskonalym uzupelnieniem :-)))))

Uzupelnilam tylko kilka drobiazgow, bo tak naprawde nie da sie do konca
opowieziec wszystkigo co tam sie dzialo, ale ... DZIALO SIE NAPRAWDE
:-)) Mam nadzieje, ze juz niedlugo skonkretyzujemy kolejny plan
Jedrusia, a miamowicie Pssotne Mazury :-)
Pozdrawiam slonecznie
AMEJ
Sabazios napisal(a):
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Szanowni grupowicze i grupowiczki!
> Korzystajac z ciagle swiezych wspomnien tkwiacych w mojej glowie,
> postanowilem wysmazyc sprawozdanie na temat sobotniej mega-imprezy psst. Nie
> jestem pewien, czy zrobie to rownie dobrze jak imc Almar (w koncu moje
> doswiadczenie w pisaniu sprawozdan niewielkie jest, a Almar zapewne zycie na
> tym spedzil), ale postaram sie zrobic to najlepiej, jak potrafie. Gdyby
> ktorys z fragmentow sprawozdania wydawal sie niejasny, prosze o niezwloczny
> komentarz. Zaznaczam to, poniewaz w czasie imprezy bylem pod wplywem
> "koktajli zycia" wlasnego wykonania (spirytus techniczny, woda ze stawu
> Rokiego, oraz napoj o aromacie zgodnym z naturalnym, konserwowany
> benzoesanem sodu) , oraz "miernika trzexwosci" (wodka + cola w stosunku
> 30/50) - w zwiazku z tym moje widzenie rzeczywistosci moglo byc nieco
> skrzywione. :-)
> Zatem:
> W Pruszkowie znalazlem sie dzieki uprzejmosci Jedrusia, ktory byl laskaw
> okolo godziny 7.30 urzadzic mi pobudke, a niedlugo poxniej w towarzystwie
> Gregora swa warczaca maszyna dostarczyl nas do domu Rokiego. :-)
> Zastalismy tam dwie piekne panie - Meggi (czy ja na pewno dobrze pisze tego
> nicka? nie wiem) oraz Zani, ktore w pocie czola, acz z wdziekiem szykowaly
> strawe na wielogodzinna biesiade. Po krotkiej prezentacji Jedrus wraz z
> Rokim postanowili wybrac sie na krotka przejazdzke celem odwiezienia bagazy,
> natomiast rzut moneta zadecydowal, kto ma byc pomocnikiem w dxwiganiu kilku
> namiotow oraz plecakow - wygral Gregor, ja natomiast zostalem zatrudniony w
> obieraniu jabluszek do ciasta. :-) Dosc drazniace zajecie to bylo, gdyz te
> zlosliwe owoce w zaden sposob kupy nie chcialy sie trzymac i notorycznie
> rozpadaly mi sie w rekach, lecz dzieki slowom otuchy ze strony naszych pan
> udalo mi sie zadanie wypelnic :-)))))
> Nieco poxniej powrocil Jedrus z Rokim, celem dostarczenia mnie na miejsce
> biesiady, czyli dzialke Rokiego. Nastepnie obaj udali sie na zakupy do Macro
> Cashu, a my z Gregorem oddalismy sie parogodzinnym rozrywkom typu rzut nozem
> do celu i walki na kije ;-))))))))))
> Ktora to juz godzina byla? Nie pomne, ale nareszcie grupowicze zaczeli sie
> zjezdzac. Pojawil sie Mariusz (kolega Rokiego, z tego, co pamietam),
> Rudobrody, Faraon z kolega... Rozpoczelismy rozstawianie namiotow, co w
> przypadku jednego z nich (przyznam sie bez bicia, ze to byl moj namiot)
> okazalo sie zadaniem godnym najwiekszych strategow. Chwilami zdawalo mi sie,
> ze latwiej rozwiazac problem bezrobocia w Polsce, niz rozlozyc ten cholerny
> namiot. Jednak dzieki wspolnym wysilkom udalo sie dokonac niemozliwego i w
> namiot marki "Krzak" wyprodukowany chyba gdzies w okolicy dolnego Uralu
> stanal gotowy (w formie, ktorej zapewne producenci nie przewidzieli). ;-))))
> Tymczasem nowi grupowicze pojawiali sie jak grzyby po deszczu - po krotkiej
> weryfikacji na teren posesji zostal wpuszczony Almar, pojawila sie Sawa ze
> swoim facetem (qrcze, nie pamietam nicka, sorki), Zenobiusz, Aenya (to jest
> facet, jakby ktos mial watpliwosci - mysmy byli troche zaskoczeni), Amey ze
> Scorpiem, Jasmine (uch, cudowny usmiech), CB i w tym momencie sie pogubilem,
> bo procenty zywo zatanczyly w mojej krwi ;-)))))
> Dwukrotnie zbieralismy sie wokol wykonanego przez Jedrusia transparentu z
> nazwa grupy, nie wiem tylko, co bedzie na fotkach widac, bo jakos trudno
> troche bylo dojsc do porozumienia co do ustawienia grupowiczow... :-)
> Czesc z nas poswiecila sie sportowej rozgrywce (kombinacja siatkowki,
> wrestlingu i zbijanego), niestety zadna z druzyn nie kwapila sie do zdjecia
> koszulek dla rozroznienia - byc moze dlatego, ze koszulki zostaly nieco
> wczesniej namietnymi dlonmi Jedrusia oblepione napisami "psst" (oczywiscie
> wlasnorecznie wykonanymi). :-))) Gregor i Rudobrody okazali sie wspanialymi
> graczami, lecz najwieksze wyzwanie mogla stanowic tylko Zani, z poswieceniem
> rzucajaca sie do pilki, nie zwazajac na przeszkody w postaci


... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-07-24 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-07-24 00:00:00
Wyrazy uznania, Sabi. Zaskoczyles mnie swoim szybkim powrotem do formy,
bylam przekonana, ze taka zawartosc promili we krwi nie ustapi szybciej jak
za conajmniej kilka tygodni. A Ty juz i od razu sprawdozdanko! Hmm.....
Musiales chyba w pewnym momencie tej imprezy stac sie cos, co Cie szybko
otrzezwilo....;-))))
> ktora namietnie oslepial kogo popadnie...  Ja chyba zanudzilem na smierc
> paru ludzi, bo ciagle gadalem o tym, ze pewnie przyjedzie Yvette, a jej
> jakos sie nie spieszylo (potem, jak juz dotarla, stwierdzila, ze zaspala,
no
> jak tak mozna? ;-)) )

Och Ty! Sprzatalam caly dzien chalupe po remoncie i padlam, zeby wypasc
dobrze na imprezie (udalo mi sie ;-)). Docen fakt, ze zebralam zwloki i
dotarlam jeszcze przed polnoca!!! Specjalnie, zeby Cie zobaczyc, niestety, w
stanie nieco nadmiernie, jak na moje mierniki, wskazujacym...........






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-07-24 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-07-24 00:00:00
> > Scorpio dorwal latareczke (chyba zostana ze soba na zawsze),
> > ktora namietnie oslepial kogo popadnie...
> Dodaje: latareczka byla NOWIUSIENKA, KRYPTONOWA i PIERWSZ W ZYCIU ;-))))

A wiec to byl jej PIERWSZY RAZ!!!! To dlatego Scorpio sie
z Nia nie rozstawal....
Ma facet racje - drugi raz juz sie moze nie trafic.....
Pozdrawiam
Dolores
> Pozdrawiam slonecznie
> AMEJ

Buziaki
Dolores






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-07-24 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-07-24 00:00:00
Dolores napisala w wiadomosci:
| A wiec to byl jej PIERWSZY RAZ!!!! To dlatego Scorpio sie
| z Nia nie rozstawal....
| Ma facet racje - drugi raz juz sie moze nie trafic.....
| Pozdrawiam
| Dolores
Jaki "drugi"? Latareczka jest caly czas ze mna ;-P
------------------------
   Pozdrawiam
      Scorpio
 ICQ: 53675426
http://psst.prv.pl






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-07-25 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-07-25 00:00:00
Sabazios napisal w wiadomosci :
Dosc drazniace zajecie to bylo, gdyz te
> zlosliwe owoce w zaden sposob kupy nie chcialy sie trzymac i notorycznie
> rozpadaly mi sie w rekach, lecz dzieki slowom otuchy ze strony naszych pan
> udalo mi sie zadanie wypelnic :-)))))

No tak - te sie nie chcialy trzymac , inne nie chcialy wyjsc ;-))
Zapomniales o nizlomnej walce z puszka brzoskwin ? ;-))
> Gregor i Rudobrody okazali sie wspanialymi
> graczami, lecz najwieksze wyzwanie mogla stanowic tylko Zani, z
poswieceniem
> rzucajaca sie do pilki, nie zwazajac na przeszkody w postaci wspolgraczy.
> Chwilami odczuwam ulge, ze nie gralismy w pilke nozna (Jedrus juz zaczal
> bramki produkowac), bo ktos mogl zginac ;-))))))

Nawt gdyby tak sie stalo ...to myslisz,
ze zrobilabym Ci ja - taka "potezna baba" krzywde
upadajac na Ciebie kruszyne ? ;-))))
I to w jakiej slusznej sprawie? ....w sprawie zdobycia punku badz bramki
;-)))
> przy moich nieco pijackich rozmowkach (a glos mam dosyc donosny). :-)))))

Ejjj...tutaj to grubo przesadziles ;-)))))
Taki szept nazywasz donosnym glosem ? ;-)))
Masz racje i zgodza sie z Toba zapewne Wszyscy uczestnicy spotkania
- generalnie to byla swietna imprezka i jednej osobie nie uda sie tego
opisac,
a calosc moze powstac tylko poprzez opis stworzony przez Wszystkich :-)
Tym razem bylo nas tak wielu, ze nie dalo sie
Wszystkich utrzymac razem nawet do zdjecia ...a co dopiero z cala reszta
;-))))
Pozdrawiam goraco ....
Zani.....






Top
 Profile
 
PostPosted: 2000-07-25 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 2000-07-25 00:00:00
gregor napisal:
> Sabazios napisal(a):
> > No patrzcie, jaka skromniutka i wstydliwa... Szczera prawde Gregor
> > powiedzial, aczkolwiek moze lepiej nie przesadzac z pochwalami, bo Amej w
> > samozachwyt wpadnie i gotowa nam sie tu rozwydrzyc ;-))))))))))))))
> A niech sie rozwydrza... Ma ku temu moje blogoslawienstwo:o))) Wtedy zaczniemy
> temperowac... ;o)))

Po pierwsze - nie rozwydrzam sie - najwyzej jak prawdziwy astrologiczny
LEW - potrzasam grzywa, wypinam piers i chodze z dumnie uniesionym
czolem ;-)))
A po drugie nawet jesli samozachwyt troszke mnie dopadnie - to nie
probujecie temperowac bo lwie pazury bywaja ostre :-)) No chyba, ze ktos
lubi urocze drapanko po plecach ;-))
caluski :-**
AMEJ






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 6 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts sprawozdanie - by Sabazios (lekko ocenzurowane)

Sabazios

0

0

2010-01-28 00:58:32

No new posts Sprawozdanie/obszerne/wloch-hi szpania-holandia

Filip w pau fr

0

0

2010-01-17 16:14:36


Who is online

Users browsing this forum: Jacek,Adrianoo,Tomek Banach, prezenty and 5 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie