>Bylem na zlocie w Sztumie czego nie zaluje ale zachwycony tez nie
jestem:
Wlaczam sie do dyskusji poniewaz niestety musze sie z kolego zgodzic
bo mnie rowniez nie wszystko zachwycilo.
>-Ustawilismy dwa garby i namioty od razu po lewej stronie od drogi
>wjazdowej na lace- tlok byl taki ze garby jezdzily po namiotach na
dodatek
>obok nas rozbily sie dresy ktore przyjechaly czerwonym garbem! W
nocy chyba
>do 7 rano darli sie i przeklinali non-stop 1m od mojego namiotu Ja
tez
>czasami przeklne ale nie doslownie co drugie slowo bez sensu i
krzyczac
>przez cala noc -oczywiscie moje uwagi i niemalze silowa interwencja
nie
>odniosly skutku
My rozbilismy sie nad jeziorkiem i nie bylo az tak zle bo jednak
wiekszac ruchu
odbywala sie wlasnie tam gdzie wy byliscie. A glowny plac wygladal
jak mrowisko...
Na gorce rzeczywiscie bylo spokojniej i schowal sie tam taki rarytas
jak owal z
drzwiami podnoszonymi do gory jak w starym MB 300SL...kopara mi
opadla bo
widzialem go pierwszy raz.
>-koncerty na scenie-sporadycznie mozna bylo uslyszec ze to jest
zlot garbow
>uwaga koncentrowala sie na korwecie (po cholere ona tam byla?) i
palonych
>przez nia oponach-smrod byl taki ze moja dziewczyna musiala sie
polozyc do
>namiotu bo nawdychala sie dymu -bylismy na dole. Ogolne wrazenie z
>koncertow-miejscowy miasteczkowy masowy piknik a garby to tylko
dodatek-
>pretekst .
O tak, po grzyba ciagnac Korwete (no chyba zeby dresy z podniety
sikali w spodnie)
, a jak ktos chce popalic gume to moze zrobic to i Garbuskiem jezeli
ma sie akurat
przyplyw "fantazji i pieniedzy" - polecam podkrecic starucha, widok
startujacego
tak wozka z poczatku lat 60 jest niesamowity i zdecydowanie bardziej
adekwatny do zlotu Garbow...
>-towarzystwo?nie spotkalem nikogo z grupy-mialem naklejke od Izy na
>przedniej szybie i nie widzialem takiej u nikogo, miejscowi krazyli
wsrod
>namiotow (ukradli mi buty, oraz browary) czulem sie jakbym mial
namiot
>ustawiony na trawniku przy glownej ulicy przy budce z piwem
Jezeli chodzi o porzadne towarzystwo to niekoniecznie musi ono
pochodzic z listy.
Spotkalem wiele osob z ktorymi mozna bylo ciekawie porozmawiac i to
nie tylko o Garbusach
>akcesoria? do kupienia byly koszulki i kubki o tematyce vw oraz
jakies
>stoisko glownie z chromami (jakas warszawska firma)-cholernie
drogo!
>Przewazaly kramy z balonikami i innym jarmarcznym badziewiem oraz z
zarciem
>i piwem-zero czesci uzywanych (ja kilka razy chodzilem i nic nie
znalazlem)
Czesci uzywane byly nawet prawie kupilem komplet lamp tylnych
(podkowek z cofaniem) za 60PLN,
ale wycofalem sie bo nie wiedzialem czy to drogo, czy tanio???
>Do tego dolacza sie brak prysznicow (szukalismy mozliwosci w calym
>Sztumie-nie bylo), a jeziora=syf, jadlodajnia=pizza lub pochodne
Zgadza sie od strony sanitarnej nie bylo ciekawie - jezeli
przyjezdza 500 samochodow
to na pewno beda osoby ktore lubia sie umyc po calym dniu, a tym
bardziej po podrozy.
My z zona pojechalismy w sobote na kilkugodzinny wypad na kemping
nad Jeziorakiem gdzie odpoczelismy
troche od zgielku i umylismy sie...
>Wszystko uratowala duza ilosc okazow garbow, ogoreczkow z
sypialnia(ktore
>strasznie mi sie podoba) i bez-widzialem jednego z dzielona szyba,
buggy,
>oraz dwa(czarny i czerwony) karmany niesamowicie dopracowane. Bede
mial
> ....
O tak pojazdow naprawde bylo duzo, a Karmany jak spod igly nic dodac
nic ujac.
>w przyszlym roku tez pojedziemy ale rozbijamy sie na gorce i mam
nadzieje
>ze kogos z grupy spotkam.
Ja spotkalem 2 zalogi, w tym Rafala przed Warszawa, bo na zlocie nie
wiedzialem
jeszcze, ze Rafal jest Rafalem chociaz widzialem jego Garbuska.
>Generalnie o czym pisal juz chyba Rafal chcialbym pojechac na nieco
>kameralniejszy zlot bez holoty na ktorym wiecej jest garbiarzy niz
ludzi
Wydaje mi sie, ze zloty masowe musza byc takie bo przeciez moze
przyjechac
(lub przyjsc) na nie kazdy niezaleznie od wlasnych oczekiwan
odnosnie zlotu
i rodzaju preferowanej przez siebie rozrywki. Wszelkie ograniczenia
oznaczaly
by dyskrimancje pewnych grup, bo przeciez rowniez wsrod "dresow" sa
ludzie
nie bedacy "czystej wody" reprezentantami tego gatunku.
Wedlug mnie kameralne moga byc
imprezy zamkniete dla malego grona
osob
lub po prostu wspolne wypady znajomych bo 2 garby to jeszcze nie
grupa, ale
jak jest juz 3, albo ciut wiecej ...
A moze jako troszke ustatkowany czlowiek po prostu zbyt wiele
wymagam...
Z Garbusowym pozdrowieniem.
Michal Sanecki - numer zlotowy 316
--
Lista dyskusyjna pl-misc-samochody-garbusy - http://www.newsgate.gliwice.pl