Wiec moje poludniowe wojaze zaczely sie w momencie jak odstawilem dzielnego
totu w angli, odwiedzajac zlotogielde , zadaszona pod Londynem w slaugh.
tam tez spotkalem grupowicza Mika, gdzie goscilem ustawiajac mu zawory w jego
srebrnym garbusie.
Wylecialem na zlot do wloch zaproszony przez organizatora, Remo Conti,
policjanta, ktorego wczesniej mialem okazje poznac na poprzednich wloskich
zlotach.
Polecialem do Pescary, gdzie miesci sie sklep:
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317339
Odebral mnie z lotniska piekny typ 34 6v kg, z 64 roku.
Ich sklep jest maly, zaczeli prawadzic dzialalnosc niedawno bodajze 2 lata, i
sa jedynym sklepem najbardziej wysunietym na poludnie wloch. Bardzo
sympatyczni i goscinni.
Tej samej nocy zabrano mnie do Sulmony gdzie goscilem u ojca Remo, pomagajac w
przygotowaniach na zlot. Pierwszego dnia pojechalismy w gory zbadac trase
rajdu widokowego. I o to jaki widok udalo mi sie uwiecznic:
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_search.php?search_id=149587867...
Sam zlot odbyl sie plynnie i sprawnie, w sobote zjechali wszyscy wieczorem,
gdzie zostalismy zaproszeni na degustacje mlodego wina i kasztanow. Pozniej
impreza sie przeniosla na plac gdzie zaparkowane byly niektore bryki.
od rana przygotowywalismy plac wjazdowy, oto fotka wszystkich 3ech pojazdow
remo rano na placu w sulmona
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=316859
Od rana Gianpiere razem z kumplem rozstawili stragan, ja stalem obok nich z
gadzetami ktore udalo mi sie skondensowac w plecaku, byly to generalnie bombki
garbusowe i nocniki w melodyjka oraz srebro od garberdynow.
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329676
Spotkanie bylo bardzo mile, Wlosi sa bardzo goscinni, i serdeczni. Milo bylo
poznac twaze z poprzednich zlotow jak i starych znojomych . Jednym z nich jest
Antonio z polnocnych wloch, z miasteczka Molinella.
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=316869
Zajmuje sie blacharka i budowa silnikow, szczegolnie tuningowanych!
na zdjeciu jego interpretacja dragstera. Zauwazcie aparat zaplonowy
Scintiilla, jest to aparat magneto, ktory dziala samoczynnie i niezaleznie.
Nie pobiera pradu z akumulatora, dlatego tez przy sprincie nie polyka
dodatkowych koni potrzebnych do zasilania alternatora.
Scintilla to szwajcarska firma ktora w latach 50 tych tuningowala te aparaty
dla potrzeb rajdowych owczesnych ovalikow i brezli. To wlasnie przez ta
scintille poznalismy sie pare lat temu.
Zlot odbyl sie sprawnie i przyjemnie. Na koncu zostalem zaproszony przez
Vittorio, http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317330
grafika komputerowego ktory prowadzi strone www.bugsgarage.it i pocichu knuje
wydanie wloskiej gazety garbusowej. Poza jego ostro zglebionym mexem, posiada
on brezla i bula w 60 r, nad ktorymi intensywnie pracuje.
Celem moich poludniowych vojazy bylo zfotografowanie kazdych vw jakie
widzialem po drodze, jak i odwiedzenie poleconych mi warsztatow i sklepow vw,
pierwszym z garbow byl ten stojacy prwy plazy w pescara
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317329
Z Pescary pojechalem na zachodnie wwybrzeze wloch przez rzym az do ostii,
gdzie postanowilem znalezc rower. Zatrzymalem napotkanego rowerzyste; ktory
okazal sie jechac do pracy tego ranka, i nie dojechal, bo zaproponowalem mu
kupno jego roweru. KOsztowal mnie 20e, ale bagazniki i kask wyszly dodatkowe
5àe, i tak bylem gotow na moja wyprawe na poludnie Hiszpanii.
Spalem w namiocie. oto jedno ze zdjec roweru:
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329552
aby dostac sie do Barcelony, czekalem cierpliwie w civitavechia na stopa.
udalo mi sie zabrac z wloska rodzinka plynaca na wekend do hiszpanii, zamiast
45 e zaplacilem 20, w ramach skromnej dotacji na rzecz lunchu dla rodzinki ;)
Plynolem do Barcelony odwiedzic grupowicza johna spitha, przebywajacego w
barcelonie od paru lat. Namierzylem i odwiedzilem nastepujace warsztaty:
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329536
oraz
http://www.thesamba.com/vw/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=14067
napotkalem nastepujace autka:
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317331
i dziwny emblemat
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329535
sliczny zolty
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317332
i pobijany ogorek
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317334
Zadki kamper 73, westfalia, idento do takeigo ktorego teraz remontuje w pl
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317337
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317333
Raz jedzac lunch z johnnym spotkalismy nadjezdzajacego ogora, byl to Raul ze
swoim kundelkiem, jego silnik nie chodzil znakomicie wiec zaproponowalem mu ze
mu go ustawie.
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317338 Raul, aktor
barcelonskeigo teatru, nie znal sie zabardzo na ogorze, ktorego kochal
izabieral go co zime do maroka. Jego gaznik mial zbyt bogata mieszanke a
zaplon byl blednie opozniony, Ogor spalal mnostwo wachy i byl slaby, bo
zalewala go bezyna.
Mowil ze to wlasnie tak ustawili mu auto w warsztacie , ktorego nie
odwiedzilem, namawiali go na remont silnika, ktory byl idealny tylko celowo
zamulony. Po regulacji ogorek odzyl i zaczol sie zachowywac jak BESTIA. to
wlasnie na przodzie jego ogora zetknolem sie z zadka kratka, ktora pierwszy
raz spotkalem. Akcesoria oryginalne vw!
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=317336
.
Po parodniowym pobycie w Barcelonie poplynolem na Majjorke odwiedzic kuzynke,
ktora tam pracuje. Niestesty jeszcze w barcelonie skradziono mi moj wymarzony
rower i musialem sobie kupic nowke skladaczka produkcji chinskiej, z jednej
strony praktyczny a z drugiej kiepski, robilem nim 50% trasy kazdego dnia
maxujac przy 50km, niszczal i sie rozpadal, na zdjeciu widac go jako nowego,
jest to w porcie w Palmie, na przywitaniu byl ow Garbusek:
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329538
Po paru dniach w gorach majorki, wrocilem do portu, i oto co spotkamem po
drodze:
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329541
Ten egzemplaz ma felgi tytnowe, robione przez vw na rynek wylacznie wloski, i
wylacznie do kabrio 1302 !! Bardzo ladne i zadkie, zaloze sie ze nikt w polsce
takich niema, (poza jedna osoba znana przez T.Wedmana ;) )
sliczny biely garbusek przed willa
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329539 Mial bardzo
dziwne felgi, ktore widzialem raz pierwszy !!
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329540
kto s moze je widzial gdzies? z jakiego sa auta?
napierzylem jeszcze jednego
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329542
Nie bylo duzo ogorkow , ale zeby ocalic honor Majorki, doslownie jako ostatni
samochod widziany tam, byl ogorek stojacy w porcie
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329543
Co prawda zgnilek, ale 3mal sie kupy
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329544
Wyladowalem w valencji, i od tej pory jechalem juz wzdluz ladu. to tam zaczol
padac deszcz, i jazda rowerem zaczela byc trudna, namokniete rzeczy stawaly
sie ciezsze. Na zdjeciu widac caly moj dobytek, podczas suszenia
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329557
Dlugo byla pustka garbato ogowa, az do Murcia gdzie spotkalem tego dziwnego
kampera: http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329547 Mial
wyposazenie westowe wraz z firankami, ale tez byl sztywnym hohdachem zrobionym
na deluxie , jak widac listwy - pozostalosci po modelu .
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329548
Dojechawszy do Alicante, znalazlem westfalie ktora stala bez motoru, sliczny
srodek kompletny, ale niestety sie marnowala, nazwalem ja sswesta, gdyz ma
takie tablice
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329545
W hiszpanii, jeden z najwiekszych dystrybutorow czesci to BBT Spain,
odwiedzilem ich , ale krotko, gdyz nie mieli zbytnio czasu na pogawedki.
udalo mi sie jednak zdobyc pare namiarow na inne warsztaty w hiszpanii.
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329551
jeden z tych warsztatow, byl znany mijuz od dawna Maxi Retro, Warsztat ten
polecono mi jeszcze we Francji, Prowadzi go od 24 lat sypatyczny
Ryszard,http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329550
Pozniej znowu duza pustka garbato ogowa, az do Almerii
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329549
To tam zaczelo sie wybrzeze tzw costa del sol. Wybrzeze sloneczne, Istnie tam
bylo cieplej i sloneczniej, ale zamiast deszczu byly silne burze piaskowe i
gleboki piach przybrzeznych rezerwatow sprawial ze rowerek grzezl w piachu
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329554 Stanolem keidy
to spotkalem pustynne stokrotki, albo moze mlecze? ;)
Dojechalem az do Motril, od tego punktu ruszylem na polnoc do gor sierra
nevada. Tam znalazlem fajne miejce, gdzie mieszkali ludzie wolnej woli w
dolinie Benificio, wiosce hipisowej, gdzie podroznicy znajdowali miejsce na
odpoczynek i relaks. Przebywalem tam ponad 10 dni, az do przyjazdu Raula na
poludnie do Grenady, gdzie ustawilem mu zawory i spotkalismy sie na swieta.
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329555
Raul pojechal do maroka a ja spakowalem rower i skoczylem do Madrytu na nowy
rok. To tam spotkalem najmlodszego garba podczas wyprawy, byl to mex 1600i
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329574 stal przed
restauracja od paru lat niemal zapomniany
http://www.thesamba.com/vw/forum/album_page.php?pic_id=329576
na koniec wylacialem do Angli z Barcelony, po to zeby zabrac totu na zlot:
http://www.vwshows.info/pics/?map=2007/keverwinterfestijn
Po zlocie odwiedzilem zaawansowanego podroznika Michela, ktory cyknol swoja
... wiecej »